Ten blog jest ostatnio strasznie zaniedbywany za co serdecznie przepraszam... :( Niestety matura nie poczeka, aż wszystkiego się nauczę :( Ale postaram się poprawić i już niedługo wrzucę coś dłuższego :)
Tymczasem wróćmy do wspomnianego wcześniej konkursu ^^ Nastąpiła jedna mała zmiana :P Zamiast autografu Agameza jako nagrodę proponuję podpis kogoś z polskiego podwórka, a mianowicie Mariusza Wlazłego :) Co Wy na to? (Autograf jest w 100% autentyczny, zdobyty podczas Final Four 2012, wczoraj go znalazłam i uznałam, że ktoś bardziej się z niego ucieszy :))
Planuję kilka pytań konkursowych co by było ciekawiej :) Nie tylko dla Was, ale i dla mnie :) Z chęcią przeczytam Wasze odpowiedzi :) Osoba, do której trafi autograf zostanie przeze mnie wylosowana, więc tak naprawdę nie liczy się szybkość, ale regularne odwiedzanie bloga i trochę wiedzy :P Odpowiedzi na pytania przesyłajcie na adres alternatywnie.o.siatkowce@gmail.com, w tytule wpisując "Konkurs" :) Mam nadzieję, że znajdą się osoby chętne do zabawy :)
A tymczasem dwa pytania konkursowe na dziś:
1. Jak wiemy, Jacek Nawrocki jest Trenerem Skry Bełchatów :) Z funkcją szkoleniowca Mistrza Polski łączy jednak jeszcze jedną pracę. Jaką?
2. Drugie pytanie również odnosi się do szkoleniowca PGE. Kilka lat temu postanowił nauczyć się języka włoskiego. Czy wiecie w jaki sposób się uczył?
Czekam na odpowiedzi! :))
Gosia
wtorek, 10 kwietnia 2012
środa, 4 kwietnia 2012
Daniel Pliński na dłużej w Skrze!
Przez wielu uważany za najlepszego polskiego środkowego zawodnik podpisał dziś nowy, dwuletni kontrakt z PGE Skrą Bełchatów! Sam zawodnik mówi, że w Bełchatowie ma możliwość rozwijania się zarówno jako zawodnik jak i jako człowiek :)
Taki rozwój sytuacji może tylko cieszyć (szczególnie kibiców Skry ^^). Osobiście prawie zaczęłam skakać ze szczęścia ;p Głównie dlatego, że dwuletni kontrakt sugeruje, że Pan Daniel nie ma zamiaru, przynajmniej w najbliższych latach, kończyć kariery jak ostatnio ma miejsce xd
Panu Danielowi życzę kolejnych sukcesów ze Skrą, Mistrzostwa Polski, wygrania w końcu Ligi Mistrzów i dalszej możliwości rozwijania się w wyżej wspomnianych dziedzinach :)
Ostatnio czas nie pozwala mi na częste pisanie, aczkolwiek postaram się to choć trochę zmienić :) Już dziś przed nami pierwszy półfinały Mistrzostw Polski :) Coś zapewne skrobnę o nich :)
PS. Być może w najbliższym czasie zorganizuję dla Was mały konkurs, w którym nagrodą będzie autograf Libermana Agameza (jeszcze z czasów gdy grał on w klubie z Aten, gdyż na Final Four udało mi się zdobyć podpis na zdjęciu z nim xd). Co Wy na to, chcecie konkurs? ^^
Gosia (inf własna/skra.pl)
Taki rozwój sytuacji może tylko cieszyć (szczególnie kibiców Skry ^^). Osobiście prawie zaczęłam skakać ze szczęścia ;p Głównie dlatego, że dwuletni kontrakt sugeruje, że Pan Daniel nie ma zamiaru, przynajmniej w najbliższych latach, kończyć kariery jak ostatnio ma miejsce xd
Panu Danielowi życzę kolejnych sukcesów ze Skrą, Mistrzostwa Polski, wygrania w końcu Ligi Mistrzów i dalszej możliwości rozwijania się w wyżej wspomnianych dziedzinach :)
Ostatnio czas nie pozwala mi na częste pisanie, aczkolwiek postaram się to choć trochę zmienić :) Już dziś przed nami pierwszy półfinały Mistrzostw Polski :) Coś zapewne skrobnę o nich :)
PS. Być może w najbliższym czasie zorganizuję dla Was mały konkurs, w którym nagrodą będzie autograf Libermana Agameza (jeszcze z czasów gdy grał on w klubie z Aten, gdyż na Final Four udało mi się zdobyć podpis na zdjęciu z nim xd). Co Wy na to, chcecie konkurs? ^^
Gosia (inf własna/skra.pl)
sobota, 31 marca 2012
AZS Częstochowa z Pucharem Challenge Cup!
STAŁO SIĘ! Po ogromnych emocjach związanych z dzisiejszym finałem Challenge Cup, puchar trafił w ręce Częstochowian.
Niestety, nie oglądałam meczu od początku, ale dowiedziałam się, że Częstochowa prowadziła już 2 : 0 w finale, jednak w 3 secie przyszedł kryzys, i tak pozostało już do końca. Mimo wielu prób, dobrych zagrań nie udało się wywalczyć wygranej w normalnej walce i przyszedł czas na złoty set, na który na szczęście zdążyłam :D Początek był miażdżący - prowadzenie Politechniki 6 - 0 z pewnością nie było wynikiem pocieszającym ani kibiców Częstochowy ani samych zawodników i trenera. Kilka zmian, m.in. na boisko wszedł Miłosz Hebda i nareszcie AZS coś grał. Potem dramat w drużynie Warszawy - kontuzja Damiana Wojtaszki. Kilka błędów sędziego, co zdarza się zawsze, jednak w końcówce większa okazała się Częstochowa.
Podsumowanie:
Tytan AZS Częstochowa - Politechnika Częstochowska 2:3 (25:14, 25:22, 22:25, 23:25, 11:15)
Złoty set: 18:16 dla Tytana.
Tytan AZS: Drzyzga 2, Gierczyński 18, Sobala 5, Kamiński 26, Murek 8, Wiśniewski 12, Stańczak 1 (libero) oraz Hebda 5, Oczko, Janeczek 2. Trener: Kardos.
Politechnika: Steuerwald 5, Wierzbowski 18, Kreek 7, Mikołajczak 4, Żaliński 19, Nowak 5, Wojtaszek (libero) oraz Szymański 20, Gorzkiewicz. Trener: Panas.
Strasznie się cieszę z wygranej chłopaków, zasłużyli na to, i baaaardzo ciężko pracowali :) Brawa dla Warszawy za walkę, te 2 mecze to było naprawdę wspaniałe widowisko. No i najważniejsze - szybkiego powrotu do zdrowia dla Damiana. Niewielki błąd, i niestety kontuzja... A mówią, że sport to zdrowie :D
Przypomnę jeszcze, że Tytan AZS Częstochowa jest DRUGIM polskim klubem który wygrał Challenge Cup. Pierwszym klubem był Płomień Milowice który puchar wygrał... 34 lata temu. Długo musieliśmy czekać, i cieszę się tym bardziej, że to my - Częstochowa - wygraliśmy :)
Teraz lecimy świętować, bo jest co! :)
Trzymajcie się ciepło!
Paula.
(inf. własna/slask.naszemiasto.pl/sport.pl)
Niestety, nie oglądałam meczu od początku, ale dowiedziałam się, że Częstochowa prowadziła już 2 : 0 w finale, jednak w 3 secie przyszedł kryzys, i tak pozostało już do końca. Mimo wielu prób, dobrych zagrań nie udało się wywalczyć wygranej w normalnej walce i przyszedł czas na złoty set, na który na szczęście zdążyłam :D Początek był miażdżący - prowadzenie Politechniki 6 - 0 z pewnością nie było wynikiem pocieszającym ani kibiców Częstochowy ani samych zawodników i trenera. Kilka zmian, m.in. na boisko wszedł Miłosz Hebda i nareszcie AZS coś grał. Potem dramat w drużynie Warszawy - kontuzja Damiana Wojtaszki. Kilka błędów sędziego, co zdarza się zawsze, jednak w końcówce większa okazała się Częstochowa.
Podsumowanie:
Tytan AZS Częstochowa - Politechnika Częstochowska 2:3 (25:14, 25:22, 22:25, 23:25, 11:15)
Złoty set: 18:16 dla Tytana.
Tytan AZS: Drzyzga 2, Gierczyński 18, Sobala 5, Kamiński 26, Murek 8, Wiśniewski 12, Stańczak 1 (libero) oraz Hebda 5, Oczko, Janeczek 2. Trener: Kardos.
Politechnika: Steuerwald 5, Wierzbowski 18, Kreek 7, Mikołajczak 4, Żaliński 19, Nowak 5, Wojtaszek (libero) oraz Szymański 20, Gorzkiewicz. Trener: Panas.
Strasznie się cieszę z wygranej chłopaków, zasłużyli na to, i baaaardzo ciężko pracowali :) Brawa dla Warszawy za walkę, te 2 mecze to było naprawdę wspaniałe widowisko. No i najważniejsze - szybkiego powrotu do zdrowia dla Damiana. Niewielki błąd, i niestety kontuzja... A mówią, że sport to zdrowie :D
Przypomnę jeszcze, że Tytan AZS Częstochowa jest DRUGIM polskim klubem który wygrał Challenge Cup. Pierwszym klubem był Płomień Milowice który puchar wygrał... 34 lata temu. Długo musieliśmy czekać, i cieszę się tym bardziej, że to my - Częstochowa - wygraliśmy :)
Teraz lecimy świętować, bo jest co! :)
Trzymajcie się ciepło!
Paula.
(inf. własna/slask.naszemiasto.pl/sport.pl)
środa, 28 marca 2012
Dwa dni pełne emocji.
Wtorek, 27.03.2012
Pierwszy mecz Finału Pucharu Challenge i, jak się okazało, ostatni, mecz o złoto Mistrzostw Polski Kobiet ;)
Puchar Challenge jest w tym roku wyjątkowy. Po raz pierwszy w Finale europejskiego pucharu rywalizują ze sobą polskie drużyny. Po raz pierwszy w europejskich finałach mieliśmy aż 4 polskie drużyny- Skrę w Finale Ligi Mistrzów, Resovię w Finale CEV-u, oraz dwa AZS-y- ten z Częstochowy i ten z Warszawy ;)
Pierwszy mecz drużyna ze stolicy grała na własnym terenie. Wydawałoby się, że gra w swojej hali będzie dużym atutem stołecznych. Niestety, po wyrównanej walce musieli oni uznać wyższość gości, przegrywając 3:1. Osobiście cieszę się ze zwycięstwa Akademików spod Jasnej Góry- jest to jedyny zespół PlusLigi, w którym nie uraczymy żadnego zagranicznego nazwiska, który stawia na młodzież. To właśnie młodzi z Częstochowy zawsze dostają wiele powołań do kadry ;) Rewanż już w sobotę, w Częstochowie. Z powodów wymienionych wyżej, mam nadzieję, że to gospodarze będą się cieszyć z wygranej ;)
Przed Finałem Pucharu Challenge przyszło nam obserwować zmagania w 4 meczu o MP Kobiet. Stan rywalizacji pokazywał 2:1 dla Sopocianek i to one były gospodarzem 4 meczu z Muszyną. Co ciekawe, dla największego potentata tegorocznych rozgrywek była to ostatnia szansa by ratować honor i szansę na gre w Lidze Mistrzyń w przyszłym sezonie. Mimo wielu dobrych momentów, częstej przewagi (niestety łatwo trwonionej) po 5 zaciętych setach to zawodniczki Atomu mogły z wyrazem triumfu na twarzy stanąć po raz pierwszy w historii na najwyższym stopniu podium PlusLigi Kobiet. Zawodniczką meczu została Lena Dziękiewicz. Według mnie w 100% zasłużenie. Gdyby nie ta wspaniała środkowa, Atomówki mogłyby mieć problemy z wygraną w tie-break'u. Sopocianki wygrały determinacją i sercem oraz umiejętnością gry pod presją. Z pewnością pomógł im fakt gorącego dopingu ze strony kibiców zgromadzonych w Ergo Arenie. Dużym pytaniem pozostaje jednak przyszłość klubu z Sopotu. Czy brak funduszy nie przeszkodzi im w budaowaniu silnego zespołu w przyszłym sezonie? Czas pokaże...
Środa, 28.03.2012
Dzisiejszy dzień również obfituje w wielkie wydarzenia siatkarskie. Najpierw pierwszy mecz Finału Pucharu CEV pomiędzy Sovią Rzeszów i Dynamem Moskwa, teraz benefis Pana Wójtowicza i Pana Łaski, a wcześniej Piotrek Gruszka informujący o zakończeniu kariery Reprezentacyjnej.
Pragnę zacząć od gorących podziękowań dla Pana Piotrka. "1993-2012." To mówi samo za siebie... 404 mecze w Kadrze, gra we wszystkich edycjach Ligi Światowej w jakich Polska brała do tej pory udział. Trudno jest czytać i myśleć o tym, że tak wielka osoba kończy grę dla Reprezentacji. Przez całe moje życie, a jest to liczba niebagatelna, bo żyję już 19 lat, Pan Piotrek był wielką podporą i trzonem Drużyny Narodowej. Czy działo się dobrze czy źle zawsze można na Niego było liczyć. Były to lata obfite w sukcesy- srebro Mistrzostw Świata 2006, złoto Mistrzostw Europy 2009 i tytuł MVP tegoż turnieju, brązowy medal Ligi Światowej 2011 i taki sam krążek na Mistrzostwach Europy 2011. 19-letnia kariera... Ileż to godzin spędzonych na treningach, ile wylanego potu i wysiłku włożonego w grę. Ileż serca i emocji włożonych w wygrywanie.
Panie Piotrze! Pragniemy Panu podziękować za te wszystkie lata! Za wszystkie wygrane i przegrane! Za emocje, których Pana gra nam dostarczała! Dziękujemy za wspaniałą karierę i za to, że przez 19 lat stanowił Pan o sile Reprezentacji. Dziękujemy za wysiłek i starania włożone w godne reprezentowanie kraju! Osobiście dziękuję za dawanie mi przykładu, że nie należy się poddawać oraz pokazania mi, że gra w Reprezentacji jest największym dobrem, jakie może człowieka spotkać! Dziękuję za każdą chwilę radości, za każdy uśmiech jaki wywoływała u mnie Pana gra ;) Dziękuję za wspaniały Finał Mistrzostw Europy w 2009 roku, w którym zdobył Pan Mistrzowski punkt! Dziękujemy za te lata! Reprezentacja bez Pana nie będzie już taka sama! DZIĘKUJEMY!
Dzisiejszy dzień przyniósł nam również mecz Resovia: Dynamo Moskwa. Niestety, zawodnicy z Rzeszowa nie podołali Rosjanom, grając na swoim terenie, ulegając im ostatecznie w tie-break'u. Teraz Rzeszowiaków czeka dużo trudniejsze zadanie- doprowadzić do Złotego Seta na terenie Dynama i ten Złoty Set wygrać... Mam nadzieję, że chłopcy do niedzieli się pozbierają i w niedzielę będziemy mogli razem z Nimi świętować ;)
Ostatnim środowym wydarzeniem jest benefis dwóch wybitnych polskich siatkarzy- Tomasza Wójtowicza oraz Lecha Łaski. Największym sukcesem obu Panów jest złoto Olimpijskie z 1976 z Montrealu. Miejmy nadzieję, że Polakom uda się w tym roku powtórzyć ten sukces w Londynie ;) Z okazji benefisu w Lublinie trwa właśnie mecz Jastrzębski Węgiel: Skra Bełchatów. W spotkaniu będącym przedsmakiem półfinałowego starcia obu zespołów aktualnie jest remis 1:1. Co ciekawe do Lublina nie pojechali czołowi zawodnicy Mistrza Polski min. Wlazły, Winiarski i Pliński. Uważam, że mecz jest wspaniałym wydarzeniem i cudownym pomysłem na uświetnienie benefisu wybitnych zawodników ;) Miłym jest również fakt, że w zespole JW gra Michał Lasko, syn Pana Lecha ;) Myślę, że jest to tym bardziej wspaniały dobór zespołów uświetniających benefis.
Gosia.
Zdjęcia- grafika google.
Pierwszy mecz Finału Pucharu Challenge i, jak się okazało, ostatni, mecz o złoto Mistrzostw Polski Kobiet ;)
Puchar Challenge jest w tym roku wyjątkowy. Po raz pierwszy w Finale europejskiego pucharu rywalizują ze sobą polskie drużyny. Po raz pierwszy w europejskich finałach mieliśmy aż 4 polskie drużyny- Skrę w Finale Ligi Mistrzów, Resovię w Finale CEV-u, oraz dwa AZS-y- ten z Częstochowy i ten z Warszawy ;)
![]() |
| W bloku Krzysztof Wierzbowski z warszawskiego zespołu ;) |
![]() |
| W ataku Dawid Murek reprezentujący Częstochowę ;) |
![]() |
| Siatkarski Trefla cieszą się z Mistrzostwa Polski ;) |
Przed Finałem Pucharu Challenge przyszło nam obserwować zmagania w 4 meczu o MP Kobiet. Stan rywalizacji pokazywał 2:1 dla Sopocianek i to one były gospodarzem 4 meczu z Muszyną. Co ciekawe, dla największego potentata tegorocznych rozgrywek była to ostatnia szansa by ratować honor i szansę na gre w Lidze Mistrzyń w przyszłym sezonie. Mimo wielu dobrych momentów, częstej przewagi (niestety łatwo trwonionej) po 5 zaciętych setach to zawodniczki Atomu mogły z wyrazem triumfu na twarzy stanąć po raz pierwszy w historii na najwyższym stopniu podium PlusLigi Kobiet. Zawodniczką meczu została Lena Dziękiewicz. Według mnie w 100% zasłużenie. Gdyby nie ta wspaniała środkowa, Atomówki mogłyby mieć problemy z wygraną w tie-break'u. Sopocianki wygrały determinacją i sercem oraz umiejętnością gry pod presją. Z pewnością pomógł im fakt gorącego dopingu ze strony kibiców zgromadzonych w Ergo Arenie. Dużym pytaniem pozostaje jednak przyszłość klubu z Sopotu. Czy brak funduszy nie przeszkodzi im w budaowaniu silnego zespołu w przyszłym sezonie? Czas pokaże...
![]() |
| Mistrzem Polski jest Trefl! ;) |
![]() |
| Niepodzielną Królową wczorajszego spotkania została Lena Dziękiewicz ;) |
Dzisiejszy dzień również obfituje w wielkie wydarzenia siatkarskie. Najpierw pierwszy mecz Finału Pucharu CEV pomiędzy Sovią Rzeszów i Dynamem Moskwa, teraz benefis Pana Wójtowicza i Pana Łaski, a wcześniej Piotrek Gruszka informujący o zakończeniu kariery Reprezentacyjnej.
Pragnę zacząć od gorących podziękowań dla Pana Piotrka. "1993-2012." To mówi samo za siebie... 404 mecze w Kadrze, gra we wszystkich edycjach Ligi Światowej w jakich Polska brała do tej pory udział. Trudno jest czytać i myśleć o tym, że tak wielka osoba kończy grę dla Reprezentacji. Przez całe moje życie, a jest to liczba niebagatelna, bo żyję już 19 lat, Pan Piotrek był wielką podporą i trzonem Drużyny Narodowej. Czy działo się dobrze czy źle zawsze można na Niego było liczyć. Były to lata obfite w sukcesy- srebro Mistrzostw Świata 2006, złoto Mistrzostw Europy 2009 i tytuł MVP tegoż turnieju, brązowy medal Ligi Światowej 2011 i taki sam krążek na Mistrzostwach Europy 2011. 19-letnia kariera... Ileż to godzin spędzonych na treningach, ile wylanego potu i wysiłku włożonego w grę. Ileż serca i emocji włożonych w wygrywanie.
Panie Piotrze! Pragniemy Panu podziękować za te wszystkie lata! Za wszystkie wygrane i przegrane! Za emocje, których Pana gra nam dostarczała! Dziękujemy za wspaniałą karierę i za to, że przez 19 lat stanowił Pan o sile Reprezentacji. Dziękujemy za wysiłek i starania włożone w godne reprezentowanie kraju! Osobiście dziękuję za dawanie mi przykładu, że nie należy się poddawać oraz pokazania mi, że gra w Reprezentacji jest największym dobrem, jakie może człowieka spotkać! Dziękuję za każdą chwilę radości, za każdy uśmiech jaki wywoływała u mnie Pana gra ;) Dziękuję za wspaniały Finał Mistrzostw Europy w 2009 roku, w którym zdobył Pan Mistrzowski punkt! Dziękujemy za te lata! Reprezentacja bez Pana nie będzie już taka sama! DZIĘKUJEMY!
![]() |
| Nasz MISTRZ ze złotem Mistrzostw Europy 2009! DZIĘKUJEMY!! |
![]() |
| Piotrek Gruszka ze złotym medalem Mistrzostw Europy i statuetką MVP tego turnieju ;) |
Dzisiejszy dzień przyniósł nam również mecz Resovia: Dynamo Moskwa. Niestety, zawodnicy z Rzeszowa nie podołali Rosjanom, grając na swoim terenie, ulegając im ostatecznie w tie-break'u. Teraz Rzeszowiaków czeka dużo trudniejsze zadanie- doprowadzić do Złotego Seta na terenie Dynama i ten Złoty Set wygrać... Mam nadzieję, że chłopcy do niedzieli się pozbierają i w niedzielę będziemy mogli razem z Nimi świętować ;)
![]() |
| Pojedynek jeden na jeden podczas Finału Pucharu CEV. W rzeszowskim bloku Akhrem ;) |
![]() |
| Tomasz Wójtowicz i Lech Łasko ;) |
![]() |
| Legendy polskiej siatkówki ;) Wójtowicz & Łasko |
Zdjęcia- grafika google.
wtorek, 27 marca 2012
25 wspaniałych na Ligę Światową ;)
Trener Andrea Anastasi ogłosił kadrę 25 zawodników, którzy po sezonie klubowym rozpoczną w Spale przygotowania do Ligi Światowej. Na liście tej zabrakło Mariusza Wlazłego, na którego liczył zarówno Trener jak i kibice. Zastanawia mnie czy fakt ten jest spowodowany np. słabszą dyspozycją naszego atakującego i możliwością wybrania innych, być może lepszych, zawodników czy też ciągłą niechęcią zawodnika Skry do gry w Reprezentacji. Nie wiemy i pewnie nie dowiemy się, gdyż sam zainteresowany uciął sprawę już jakiś czas temu swoim ogłoszeniem i teraz konsekwentnie milczy. Jego nieobecność pewnie sprawi smutek nie tylko Trenerowi, ale również Kibicom, którzy naprawdę na niego liczyli.
Kolejnym faktem, rzucającym się w oczy po przeczytaniu listy wybranych jest nieobecność na niej nazwiska "Pliński". Bo jak to możliwe, że tak świetny zawodnik, po tak udanym sezonie nie znajduje miejsca w kadrze? Odpowiedź na to pytanie znają tylko sami zainteresowani.
A oto 25 wspaniałych:
Zbigniew Bartman
Fabian Drzyzga
Wojciech Ferens
Krzysztof Ignaczak
Jakub Jarosz
Karol Kłos
Dawid Konarski
Grzegorz Kosok
Bartosz Krzysiek
Michał Kubiak
Bartosz Kurek
Grzegorz Łomacz
Mateusz Mika
Marcin Możdżonek
Piotr Nowakowski
Michał Ruciak
Michał Winiarski
Łukasz Wiśniewski
Paweł Woicki
Damian Wojtaszek
Andrzej Wrona
Paweł Zagumny
Paweł Zatorski
Wojciech Żaliński
Łukasz Żygadło
Kolejnym faktem, rzucającym się w oczy po przeczytaniu listy wybranych jest nieobecność na niej nazwiska "Pliński". Bo jak to możliwe, że tak świetny zawodnik, po tak udanym sezonie nie znajduje miejsca w kadrze? Odpowiedź na to pytanie znają tylko sami zainteresowani.
A oto 25 wspaniałych:
Zbigniew Bartman
Fabian Drzyzga
Wojciech Ferens
Krzysztof Ignaczak
Jakub Jarosz
Karol Kłos
Dawid Konarski
Grzegorz Kosok
Bartosz Krzysiek
Michał Kubiak
Bartosz Kurek
Grzegorz Łomacz
Mateusz Mika
Marcin Możdżonek
Piotr Nowakowski
Michał Ruciak
Michał Winiarski
Łukasz Wiśniewski
Paweł Woicki
Damian Wojtaszek
Andrzej Wrona
Paweł Zagumny
Paweł Zatorski
Wojciech Żaliński
Łukasz Żygadło
Gosia (inf. własna/ siatka.org)
niedziela, 25 marca 2012
Smutny siatkarski dzień...
24 marca na pewno zostanie w pamięci wielu kibicom włoskiej siatkówki.
Wczoraj z tego świata odeszli Vigor Bovolenta oraz Roberto Rondoni. Mimo, iż ich nie znałam, należy im się jednak jakieś wspomnienie, uczczenie pamięci, tym bardziej, że byli to ludzie z siatkarskiego światka.
Roberto Rondoni miał 54 lata, był dyrektorem generalnym Andreoli Latina. Od wielu lat zmagał się z nieuleczalną chorobą, i walkę z nią przegrał wczoraj.
Wczoraj zmarł również Vigor Bovolenta - 37 letni gracz Yoga Forli. W trakcie meczu z rezerwą Maceraty zemdlał na boisku, i jak donosi portal sport.pl, zdążył on tylko powiedzieć "Pomóżcie mi, upadam"... Przyczyną prawdopodobnie był atak serca.
Śmierć Bovolenty o tyle tragiczna, co moim zdaniem piękna - zmarł robiąc to co kochał. Szkoda niestety, że w tak młodym wieku...
Wszystkie dzisiejsze spotkania Serie A rozpoczną się minutą ciszy w celu uczczenia pamięci obu Panów.
Paula.
Wczoraj z tego świata odeszli Vigor Bovolenta oraz Roberto Rondoni. Mimo, iż ich nie znałam, należy im się jednak jakieś wspomnienie, uczczenie pamięci, tym bardziej, że byli to ludzie z siatkarskiego światka.
Roberto Rondoni miał 54 lata, był dyrektorem generalnym Andreoli Latina. Od wielu lat zmagał się z nieuleczalną chorobą, i walkę z nią przegrał wczoraj.
Wczoraj zmarł również Vigor Bovolenta - 37 letni gracz Yoga Forli. W trakcie meczu z rezerwą Maceraty zemdlał na boisku, i jak donosi portal sport.pl, zdążył on tylko powiedzieć "Pomóżcie mi, upadam"... Przyczyną prawdopodobnie był atak serca.
Śmierć Bovolenty o tyle tragiczna, co moim zdaniem piękna - zmarł robiąc to co kochał. Szkoda niestety, że w tak młodym wieku...
Wszystkie dzisiejsze spotkania Serie A rozpoczną się minutą ciszy w celu uczczenia pamięci obu Panów.
Paula.
sobota, 24 marca 2012
Siatkarski misz-masz ;)
Co przyniosły nam ostatni dni? Przede wszystkim podanie szerokiego składu Polek, z których wybrane zostaną te, które będą walczyć o kwalifikację olimpijską. Po drugie wiadomość o wyjeździe Łukasza Kadziewicza do Włoch. Po trzecie: dzisiejszy dzień przyniósł nam informację o tym, które zespoły zmierzą się w finale Ligi Mistrzyń ;)
Wracając do pierwszej wiadomości. W szerokim składzie znalazły się: Anna Werblińska, Katarzyna Skorupa, Joanna Wołosz, Izabela Bełcik, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Joanna Kaczor, Agnieszka Bednarek-Kasza, Maja Tokarska, Katarzyna Gajgał, Berenika Okuniewska, Ewelina Sieczka, Elżbieta Skowrońska, Izabela Żebrowska,Karolina Kosek, Mariola Zenik, Paulina Maj, Monika Martałek, Kinga Kasprzak, Anna Podolec.
Osobiście nie wiem co o tym myślę ;D Aktualnie zbyt mało mam czasu mam na interesowanie się również kobiecą siatkówką, a przynajmniej zagranicznymi drużynami... Wiem tylko, że przykrym jest fakt, że dla drużyny narodowej nie zagra Gosia Glinka. Ale uszanujmy jej decyzję, już i tak wiele dla nas zrobiła <3
Polki wystąpią w turnieju w dniach, kiedy ja zacznę pisać matury- 1-6 maja w Ankarze. Mimo faktu, iż ich grupa jest naprawdę silna (Rosja, Serbia i Holandia, w drugiej grupie: Niemcy, Bułgaria, Turcja i Chorwacja), mam nadzieję, że dziewczynom uda się wywalczyć awans olimpijski ;) Zobaczymy już za miesiąc ;)
Druga sprawa- zawodnik, który jest zbyt słaby aby grać w polskiej lidze w pierwszym składzie wyjeżdża do włoskiej Modeny... O kim mowa? O naszym środkowym- Łukaszu Kadziewiczu. Szkoda, że nie będziemy mieli, przynajmniej na razie, oglądać go na polskich parkietach. Osobiście naprawdę cenię sobie tego zawodnika i jest mi przykro, że po raz kolejny opuszcza Polskę. Miejmy nadzieję, że w Modenie znajdzie swoje miejsce i spełni marzenia, które jeszcze pozostały do spełnienia ;) Z tego miejsca życzę Łukaszowi wszystkiego naj na nowej drodze zawodowej ;)
Po trzecie: w finale Ligi Mistrzyń zmierzą się zawodniczki francuskiego RC Cannes z zawodniczkami Fenerbahce Stambuł, które w półfinale pokonały Dynamo Kazań, za co serdecznie im dziękuję, bo od tygodnia alergicznie reaguję na wszelkie nazwy, drużyny itp. związane z Rosją, a szczególnie TYM miastem... I długo mi ta alergia zostanie xd Mecze oglądałam jedynie fragmentarycznie... Co mi się rzuciło w oczy, a raczej w słuch to prawie zerowy doping na trybunach w Baku... W porównaniu do tego co działo się tydzień temu w Atlas Arenie atmosfera w Baku podobna była do tej, jaka panuje na treningach siatkarzy w Spale ;) A jutro będę chyb kibicować RC Cannes, sama nie wiem czemu ;)
Jeszcze zapomniałabym o czwartej informacji dnia: dziewczyny z Dąbrowy Górniczej zdobyły brąz PlusLigi Kobiet! Cieszę się z tego powodu, bo zawsze lubiłam dąbrowianki, a teraz w dodatku gra u nich Kasia Zaroślińska, którą bardzo szanuję jako zawodniczkę i jako człowieka ;)
Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam ;)
Dziękuję za uwagę i życzę dobrej nocy ;)
Gosia (inf. własna/ siatka.org)
Wracając do pierwszej wiadomości. W szerokim składzie znalazły się: Anna Werblińska, Katarzyna Skorupa, Joanna Wołosz, Izabela Bełcik, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Joanna Kaczor, Agnieszka Bednarek-Kasza, Maja Tokarska, Katarzyna Gajgał, Berenika Okuniewska, Ewelina Sieczka, Elżbieta Skowrońska, Izabela Żebrowska,Karolina Kosek, Mariola Zenik, Paulina Maj, Monika Martałek, Kinga Kasprzak, Anna Podolec.
Osobiście nie wiem co o tym myślę ;D Aktualnie zbyt mało mam czasu mam na interesowanie się również kobiecą siatkówką, a przynajmniej zagranicznymi drużynami... Wiem tylko, że przykrym jest fakt, że dla drużyny narodowej nie zagra Gosia Glinka. Ale uszanujmy jej decyzję, już i tak wiele dla nas zrobiła <3
Polki wystąpią w turnieju w dniach, kiedy ja zacznę pisać matury- 1-6 maja w Ankarze. Mimo faktu, iż ich grupa jest naprawdę silna (Rosja, Serbia i Holandia, w drugiej grupie: Niemcy, Bułgaria, Turcja i Chorwacja), mam nadzieję, że dziewczynom uda się wywalczyć awans olimpijski ;) Zobaczymy już za miesiąc ;)
Druga sprawa- zawodnik, który jest zbyt słaby aby grać w polskiej lidze w pierwszym składzie wyjeżdża do włoskiej Modeny... O kim mowa? O naszym środkowym- Łukaszu Kadziewiczu. Szkoda, że nie będziemy mieli, przynajmniej na razie, oglądać go na polskich parkietach. Osobiście naprawdę cenię sobie tego zawodnika i jest mi przykro, że po raz kolejny opuszcza Polskę. Miejmy nadzieję, że w Modenie znajdzie swoje miejsce i spełni marzenia, które jeszcze pozostały do spełnienia ;) Z tego miejsca życzę Łukaszowi wszystkiego naj na nowej drodze zawodowej ;)
![]() | |
| Modena czeka na naszego Łukasza ;) |
Po trzecie: w finale Ligi Mistrzyń zmierzą się zawodniczki francuskiego RC Cannes z zawodniczkami Fenerbahce Stambuł, które w półfinale pokonały Dynamo Kazań, za co serdecznie im dziękuję, bo od tygodnia alergicznie reaguję na wszelkie nazwy, drużyny itp. związane z Rosją, a szczególnie TYM miastem... I długo mi ta alergia zostanie xd Mecze oglądałam jedynie fragmentarycznie... Co mi się rzuciło w oczy, a raczej w słuch to prawie zerowy doping na trybunach w Baku... W porównaniu do tego co działo się tydzień temu w Atlas Arenie atmosfera w Baku podobna była do tej, jaka panuje na treningach siatkarzy w Spale ;) A jutro będę chyb kibicować RC Cannes, sama nie wiem czemu ;)
Jeszcze zapomniałabym o czwartej informacji dnia: dziewczyny z Dąbrowy Górniczej zdobyły brąz PlusLigi Kobiet! Cieszę się z tego powodu, bo zawsze lubiłam dąbrowianki, a teraz w dodatku gra u nich Kasia Zaroślińska, którą bardzo szanuję jako zawodniczkę i jako człowieka ;)
Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam ;)
| Dąbrowianki ;) Stare zdjęcie, wykopane z moich zasobów ;) |
Gosia (inf. własna/ siatka.org)
![]() |
| Aleks w serbskiej reklamie <3 Jak mówiłam nie jestem obiektywna, a Aleksa uwielbiam! ;) Kolorowych snów ;* |
Subskrybuj:
Posty (Atom)












